Przejdź do głównej zawartości

bezglutenowe brownie z bananami

Cześć!

Dziś post o tematyce kulinarnej a mianowicie o bezglutenowym cieście - czekoladowym brownie z bananami , które robiłam dziś po raz pierwszy z okazji swoich imienin , a także przede wszystkim z myślą o Moim K. i powiem Wam że wyszło idealnie!
<3


Składniki :

200 g czekolady mlecznej ( 2 tabliczki )
4 jajka
200 g cukru
150 g mąki bezglutenowej ( ja akurat dodałam mąkę kukurydzianą )
170 g masła
2 dosyć duże i dojrzałe banany

Przygotowanie :

Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej , pod koniec dodalam masło i połączyłam je z czekoladą. Po rozpuszczeniu się czekolady i masła  odłożyłam , aby powstała masa wystygla .
Druga czekoladę połamałam na drobne kawałki . Jajko i cukier zmiksowalam w misce do gładkiej konsystencji , dodalam czekoladę z masłem i wymieszałam.
Na koniec wyspalam przesiana mąkę i dodalam pokrojone na mniejsze kawałki banany.
Piekłam przez 35 minut w piekarniku na 180 st.



Ciasto wyszło rewelacyjnie , tak jak pisałam wcześniej :)
Każdemu smakowało , a ja byłam zadowolona , że kolejny raz " pichcenie " ciacha w kuchennym zaciszu sie udało.
Ogolnie to uważam , że na spokojnie nawet wystarczyłoby 150 g masła i jedna tabliczka czekolady ...
Miały być zdjecia ciasta , jak wygląda od środka , ale w całym tym ferworze zupełnie wyleciało mi to z głowy.

POLECAM !!! szczególnie tym , którzy są na diecie bezglutenowej.

Buziaki
K.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Książka " Pocałunki w Paryżu" Catherine Rider

Hej w Nowy Roku!  Jakoś tak szybko zleciało od ostatniego postu, a ztu nagle pojawił się nowy 2021 rok.  A dzisiaj chciałam w kilku słowach opisać Wam książkę " Pocałunki w Paryżu" Catherine Rider.  Książkę miałam już w planach przeczytać jak tylko pojawiła się w księgarniach.  Historia powiada o dziewczynie imieniem Serena, która to co roku wybiera się w podróż do Paryża śladami meisaca miodowego swoich rodziców. Tym razem ma towarzyszyć jej mama i siostra. Plany jedynka się zmieniają i młoda dziewczyna spędza czas w Paryżu z nowo poznanym chłopakiem Jean - Luckiem, który od samego początku ich znajomości działa na nerwy Serenie. Mimo wszystko obydwoje wyruszają w przedświąteczną podróż po Paryżu. Czy ta wycieczka zbliży ich do siebie?!  No właśnie... A teraz trochę słów ode mnie.  Duże nadzieje pokładałam w tej powieści. Paryż, magia świąt, dwoje młodych ludzi... Czyż może być coś więcej uroczego i zachęcającego do przeczytania książki? 😉 Pomimo, że ksią...

" Idealna Opiekunka" Phoebe Morgan

  Trzymająca w napięciu nowa książka autorki bestsellerów! „Uwielbiam ją, te zwroty akcji!” B.A. Paris „Wartka akcja. Uzależniająca. I wszystko tak bardzo prawdopodobne.” Jane Corry „Mądra, trzymająca w napięciu, bardzo mi się podobała.” Victoria Selman „Wszystko, co uwielbiam w powieściach kryminalnych… niezwykle przyjemna, nie sposób jej odłożyć.” Jane Casey 🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹 Książka " Idealna Opiekunka" autorki Phoebe Morgan całkiem przyjemna powieść, o ile można tak o niej powiedzieć poznając historię głównych bohaterów.  Książkę czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Nie nazwałabym tej książki kryminałem, lecz thrillerem psychologicznym.  Cała historia przedstawiona jest z kilku perspektyw, dzięki czemu z łatwością było można zrozumieć tok rozumowania naszych bohaterów.  Tragedia dwóch kobiet, które łączył jeden mężczyzna....  Czasem można było poczuć się jak na prawdziwym przesłuchaniu, w niektórych rozdziałach książki zawarte są przesłuchania głó...

Bielenda, Botanic Spa Rituals, Krem nawilżający na dzień/ na noc - Olejek z pestek Malin + Melisa & Serum nawilżające do twarzy - Olejek z pestek malin + Melisa

Ostatnimi czasy bardzo polubiłam markę Bielenda i jej kosmetyki. Jakiś czas temu Bielenda zaskoczyła Nas nowa serią Botanic Spa Rituals, w której skład wchodzą ; serum, kremy do twarzy, hydrolaty lub płyny micelarne. Na sam początek skusiłam się na dwa produkty ; krem nawilżający na dzień/ na noc z olejkiem z pestek malin i melisą, oraz serum nawilżające również z olejkiem z pestek malin i melisą. Oba produkty zamknięte w bardzo ładnych opakowaniach ( krem w szklanym słoiczku, a serum w buteleczce również szklanej z pipetką). Kupiłam je na promocji w Rossmannie ( cena regularna ; serum - 30 zł, krem - 28). Zacznijmy najpierw od serum, które bardzo pięknie pachnie. Nie podrażnia skóry, nie zapycha, przyjemnie nawilża, a co najważniejsze szybko się wchłania. Idealne pod makijaż. Jest bardzo wydajne, wystarczą dwie dozy olejku, żeby pokryć całą twarz. Używam tego produktu zawsze rano i na wieczór, razem z kremem do twarzy z tej samej serii. Skóra jest nawilzona, gładka i bardzo ładnie...